stado
Matka 2.0 - bardzo lubię dostojne i mocne słowo. Nie mamusiujemy się tu,
mamujemy lub mamkujemy na poziomie parter, ale ja - na swojej lodowej
górze - zostaję przy Matce. Z dużej litery. Dużej jak rola, którą każda z
nas odgrywa i jak mocno odkrywa się na nowo. No, i matka jest tylko jedna.
Manio - schroniskowy, wielki, w czarnym garniturze. Kocur na emeryturze.
Kanapa, gazetka, kapcie. Jednooki, wdzięczny, nocny. Rocznik 2000. Zgasł w styczniu 2019 roku.
Babcia - Matka Matki. Niezastąpiona w opowieściach, zabawie w lekarzy,
strażaków i.. w prasowaniu, kiedy dzieci były mniejsze (nigdy Ci tego
nie zapomnę, Mamo!), a teraz naszywaniu łat i zszywaniu wszystkich dziur
z wytartych na dywanach kolan i rozdartych szwach ulubionych zabawek.
Najlepsze zupy przyjeżdżają do Niedźwiedzich w przyjaznych dla oka
garnkach z drugiego końca miasta. Do tej pory. Skarb.
Dziadzio - spacermistrz, wielka wiedza o świecie (i ludziach). Ulubieniec Figi, brzytwa zasad dla Lil. Pełną parą, mocny w słowach, dużo mam po nim. Wielbiciel psów, posiadacz rozmerdanych bokserek, od lat. Dla mnie dąb, ostoja, przystanek czasów beznadziejnych. Z racji sytuacji - zawsze na posterunku, by pomóc w nagłych chorobach, akcjach pracowniczych. Nieoszlifowany i niedający się oszlifować, moc. Odszedł w grudniu 2018 roku.
Babcia Mania i Dziadzio Andrzej - Ci, którzy fundują dzieciom pełnie swobody i furę słodyczy, mącznych wyrobów i pierwiastka wszystko nam wolno. za miastem, z działką i ziemią uczą ich podstaw, jajek z kurnika i mleka od krowy. jestem bardzo wdzięczna. dla dzieci - najcenniejszy czas. Dziadek poszedł na fajkę do pierwszego rok temu. I został.
We wrześniu 2019 roku dołączyła do nas maleńka Elo - kotka.
W maju 2020 - Neba, kilkuletnia miks-amstaffka z Nowodworu.
Komentarze